22 Bal Lotników i Polskiej Obronności

Napisał: Leszek Mańkowski - Mar• 05•17

Bal odbył się 25 lutego 2017 roku na obiektach Legii w Warszawie. Zgromadził śmietankę polskiego lotnictwa wojskowego i sportowego. Dla nas, krakusów, szczególnie miłym było uplasowanie się aż trzech reprezentantów Aeroklubu Krakowskiego w czołowej 10-ce polskich lotników sportowych . A są to Michał i Marcin WIECZORKOWIE – znakomici piloci samolotowi, mistrzowie Europy i świata, oraz Maciej ŁUKASZEWSKI – modelarz kosmiczny reprezentujący MTSR – arcymistrz w modelarskim fachu 🙂


(więcej…)

25 rocznica śmierci płk pil. Bolesława ORLIŃSKIEGO

Napisał: Leszek Mańkowski - Mar• 01•17

28 lutego wzięliśmy udział w uroczystości, której organizatorem był emerytowany kpt pilot linii lotniczych – Stanisław Błasiak, a która miała na celu uczczenie 25 rocznicy śmierci płk pilota Bolesława Orlińskiego VM.


Kawaler Orderu Virtuti Militari, Bolesław Orliński był postacią niezwykle barwną, a jego sylwetkę przybliżył zebranym w niezwykle ciekawy sposób Stanisław Błasiak. Młody Orliński był wspaniałym żołnierzem, ale kiedy armia stanęła na drodze jego miłości do późniejszej żony, nie zawahał się jej opuścić.

To właśnie Orliński lecąc z mechanikiem Leonardem Kubiakiem na samolocie Breguet XIX przeleciał gigantyczną jak na ówczesne czasy trasę z Warszawy do Tokio i z powrotem, długości ponad 20 tys. kilometrów. Kilka tysięcy kilometrów tej trasy odbył na uszkodzonym samolocie, z prowizorycznie wyremontowanym śmigłem. Było to w 1926 roku.

Bolesław Orliński był wspaniałym akrobatą, i wielokrotnie brał udział w międzynarodowych pokazach i zawodach, wszędzie wzbudzając należyty podziw. Przez ponad 10 lat był oblatywaczem w PZL, oblatując wszystkie modele myśliwców Puławskiego i nie tylko. Dwa razy ratował życie skokiem ze spadochronem. Kiedy wybuchła II wojna światowa natychmiast zgłosił się do wojska, zajmując w nim stanowiska sztabowe i dowódcze. W 1944 roku został dowódcą 305 Dywizjonu Bombowego i dowodził nim do początku 1945 roku. Bojowo latał na samolotach De Havilland Mosquito. Odbył 49 lotów bojowych.
(więcej…)

Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznych 1 PSP AK ma 5 lat

Napisał: Leszek Mańkowski - Lut• 23•17

W ubiegłą sobotę, 18 lutego w Słopnicach malowniczo położonych w sercu Beskidu Wyspowego, miało miejsce ważne wydarzenie. Oto grupa pasjonatów historii, a w szczególności historii 1 Pułku Strzelców Podhalańskich Armii Krajowej obchodziła 5-cio lecie powstania Stowarzyszenia.

Ludzie ci postanowili zgłębić historię partyzanckiego pułku, który walczył w czasie II wojny światowej z hitlerowskim najeźdźcą również w Beskidzie Wyspowym. Dzięki ich uporowi, z przekazów świadków tych wydarzeń oraz kart historii odtworzyli działania, sprzęt, umundurowanie partyzantów. Odtworzyli też trasy przemarszów oraz bazy, przygotowując na tej podstawie ścieżki dydaktyczne dla młodzieży i nie tylko.

Członkowie przez te – wydawało by się tylko – 5 lat wykonali i nadal wykonują ogromną pracę patriotyczno-wychowawczą, wiernie odtwarzając zdarzenia sprzed siedemdziesięciu kilku lat. Zorganizowali kilkadziesiąt inscenizacji potyczek, zachowując przy tym zgodność z autentycznymi wydarzeniami.

Na spotkaniu lotnictwo reprezentowali: Leszek i Krysia Mańkowscy – Krakowski Klub Seniorów Lotnictwa, oraz Stefan i Halinka Glądysowie reprezentujący krakowski oddział Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego. W czasie tych paru lat wspólnie tworzyliśmy rekonstrukcje zrzutów w których  brał udział między innymi nasz bohater – mjr pilot Antoni Tomiczek. Rekonstrukcje wykonywane były na placówka zrzutowych  nad Słopnicami i na Polankach nad Szczawą.
(więcej…)

Podhale pełne balonów, czyli IV Nowotarskie zimowe zawody z domieszką słońca…

Napisał: Leszek Mańkowski - Lut• 21•17

Dlaczego słońce było tak ważne, że aż umieściłem je w tytule? Ano dlatego, że jego brak w zeszłym roku zepsuł nam zabawę i uniemożliwił rozegranie zawodów. Żeby być w zgodzie z historyczną  prawdą, to nie tylko brak słońca, ale tez obrzydliwy front atmosferyczny, który w ubiegłym roku przyniósł ocieplenie, wiatry i ogólną pluchę…

Ale w tym roku było inaczej. Sobota 11 lutego 2017 roku powitała nas cudną, słoneczną  pogodą. Jechaliśmy przez Gorce wczesnym porankiem podziwiając wyłaniające się Tatry. Niestety już na miejscu  okazało się, że silnie operujące słońce spowodowało powstanie przyziemnej mgły. W związku z tym, z planowanej na samo południe konkurencji wyszły nici. Mimo to jednak, kilka załóg zdecydowało się na „free flight”. Kiedy kolorowe banie wzniosły się kilkadziesiąt metrów nad lotnisko okazało się, że mgła opada i robią się ekstra warunki… Zarządzono odprawę.

(więcej…)

76 rocznica pierwszego zrzutu „Cichociemnych” do okupowanej Polski

Napisał: Leszek Mańkowski - Lut• 19•17

W śląskim Dębowcu, 17 lutego odbyła się uroczystość upamiętniająca pierwszy zrzut „Cichociemnych” do okupowanego kraju. Zrzut planowany był w rejonie Włoszczowy, ale zasięg samolotu oraz nieprecyzyjna nawigacja spowodowały, że zrzut odbył się na terenie Śląska Cieszyńskiego, będącego wówczas – 16 lutego 1941 – roku w granicach niemieckiej Rzeszy.

Z doraźnie przygotowanego samolotu bombowego Vickers „Whitley” zrzucono wówczas  trzech skoczków. Dwóch cichociemnych i kuriera. Cichociemnymi byli: mjr Stanisław Kostka – Krzymowski (ps. Kostka) i rtm. Józef Gabriel Zabielski (ps. Żbik), a kurierem bomb. Czesław Raczkowski (ps. Janek, Orkan, Włodek). Wszyscy skoczkowie szczęśliwie dotarli do celów miedzy innymi dzięki perfekcyjnej znajomości języka niemieckiego. Wszyscy oni wypełnili swoje zadania. A załoga samolotu ustanowiła rekord RAF w długotrwałości lotu, przebywając w powietrzu 11 godzin i 45 minut. Po lądowaniu w zbiornikach zostało paliwa na zaledwie 15 minut lotu…

Ten pierwszy lot do kraju uzmysłowił dowódcom z jakim wielkim problemem przyszło się zmierzyć. Aby łączność z krajem funkcjonowała sprawnie, trzeba było pozyskać samoloty o większym zasięgu, udźwigu i prędkości. Wszak letnie noce były krótsze. Pokłosiem lotu była decyzja Naczelnego Wodza o sformowaniu eskadry do zadań specjalnych liczącej 6 nowoczesnych bombowców, która miała obsługiwać zrzuty ludzi i sprzętu do okupowanego kraju. Jako bazę wybrano lotnisko w Brindisi na południu Włoch.

(więcej…)

Zmarł Ireneusz Pudełko – wybitny modelarz Aeroklubu Krakowskiego

Napisał: Leszek Mańkowski - Lut• 07•17

Dzisiaj dotarła do nas przykra wiadomość. Do „Niebieskiej Eskadry”  odszedł nasz klubowy Kolega  Ireneusz PUDEŁKO – Mistrz Sportu, honorowy członek Aeroklubu Krakowskiego, członek Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa, wieloletni kierownik Sekcji Modelarskiej AK, współtwórca modelarstwa kosmicznego w Polsce.
Cześć Jego Pamięci !

Ireneusz PUDEŁKO  s. Jana i Władysławy urodził się 1 sierpnia 1935 w Wąsowie pow. Miechów.
(więcej…)

Mońkowych „dyrdymałów” ciąg dalszy…

Napisał: Leszek Mańkowski - Lut• 06•17

Przyszła pora na kolejną porcję wspomnień naszego etatowego, klubowego kawalarza – Wojtka „Mońka” Kilarskiego.
Tym razem przedstawiam dwa krótkie opowiadania z czasów wojskowego szkolenia w OSL w Deblinie i Poznaniu – Ławicy…

Defilada

Pan porucznik w ramach zajęć taktycznych zapragnął pokazać się w miasteczku na czele kompanii, z którą prowadził zajęcia. Jak przystało na wielkiego dowódcę – kroczył dziarsko na czele. Kiedy doszliśmy już do centrum miasta, z dwoma domami na krzyż, cichcem Leszek i ja znaleźliśmy się na samym końcu kompanii. Kompania była nieforemna, bo na końcu maszerujących czwórkami była tylko dwójka, która przepychaliśmy do przodu. Trudno było utrzymać miarowy równy krok jak taki longinus musiał stawiać drobne kroczki, wprowadzało to zamęt u pozostałych.
Na końcu kolumny to nie miało istotnego znaczenia.
(więcej…)

Pamiątki po generale pilocie Ludwiku Krempie przekazane do MLP

Napisał: Leszek Mańkowski - Sty• 30•17

Dzisiaj, w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie miało miejsce ważne wydarzenie. Rodzina ś.p. gen. pil. Ludwika Krempy przekazała generalski mundur z kompletem odznaczeń oraz szablę, którą Generał otrzymał z rąk Prezydenta RP, Andrzeja Dudy.

Rodzinę reprezentowali: pani Ewa Bogaczewicz i pan Maciej Krempa, natomiast MLP: dyrektor Krzysztof Radwan oraz Krzysztof Mroczkowski. Obecni byli również: Leszek Mańkowski – prezes KKSL oraz panowie: Stefan Glądys – wiceprezes SSLW o/Kraków z p. Jerzym Kuck. Szanowne gremium zaszczycił swoją obecnością kosmonauta, gen. Mirosław Hermaszewski.

 

(więcej…)

Rekordowy rok w Aeroklubie Krakowskim

Napisał: Leszek Mańkowski - Sty• 19•17

Miniony rok w Aeroklubie Krakowskim upłynął bardzo intensywnie i był to sezon pod wieloma względami  wyjątkowy. Na naszym lotnisku odbyły się cykliczne wydarzenia, ale nie brakowało również nowych imprez.

Na początku podsumowanie w liczbach minionego roku pod względem lotniczym:

– wyszkoliliśmy 50 pilotów, w tym 32 szybowcowych, 10 samolotowych oraz 8 balonowych,

– w szkoleniu teoretycznym wzięło udział 80 osób,

– wykonaliśmy 130 loty widokowe szybowcem,

452 godziny wylatał nasz nowy nabytek Tecnam SP-AKR,

933 godziny wylatały Cessny 152 (SP-REL, SP-KOK),

895 godzin były w powietrzu nasze szybowce,

157 godzin wylatał ultralekki samolot Aeroprakt,

30 000 osób odwiedziło Aeroklub Krakowski.
(więcej…)

Mońkowe „dyrdymały” :)

Napisał: Leszek Mańkowski - Sty• 12•17

Żeby trochę poprawić nastrój naszych klubowiczów zamieszczam kolejny odcinek Mońkowych „dyrdymałów”. Tym razem będzie o lataniu na lotnisku w Balicach, oraz czym to się dla Mońka skończyło 🙂
P1200115 (2)

Zabawa w pałacu /przesłuchanie/

Zima 1950 roku. Liga Lotnicza zorganizowała w Balicach pod Krakowem kurs unifikacyjny dla pilotów wojskowych, szkolących pilotów cywilnych. Loty odbywały się na lotnisku, a zakwaterowanie uczestników było w pałacu w Balicach.
Moje pragnienie latania było tak ogromne, że prawie w letnim odzieniu zabierałem się na pasażera. Loty były wprawdzie bardzo krótkie – 20-to minutowe, a że był to już grudzień, to przemarzałem, łzy mi się cisnęły z zimna, ale latałem. Podziwiali mnie za ten hart, ale też i współczuli. Na solidne, ciepłe odzienie nie było mnie stać, bo zarobki były mniej niż marne.
(więcej…)