Zbigniew BARANOWSKI nie żyje…

Napisał: Leszek Mańkowski - Lut• 12•19

11 lutego 2019 roku odszedł do „Niebieskiej Eskadry” członek Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa, Zbigniew Baranowski.

Zbyszek, mimo, że nie był pilotem, był lotnikiem przez duże „L”. Kiedy w 1956 roku zaczęło się mówić o astronautyce, Zbyszek jako młody człowiek wziął udział w zebraniu założycielskim Krakowskiego Oddziału Towarzystwa Astronautycznego. I wsiąkł w astronautykę na wiele długich lat. Do czasu, gdy już jako pracownik Aeroklubu Krakowskiego – Doświadczalnego Ośrodka Rakietowego, na stanowisku technika rakietowego, zetknął się z eksponatami lotniczymi, które przybyły do Krakowa. Był rok 1963 a eksponaty te, to tzw. „Kolekcja Goeringa”, które stanowiły zalążek powstającego w Krakowie Muzeum Lotnictwa Naczelnej Organizacji Technicznej. I tak, nasz Kolega związał się z Muzeum na kilkadziesiąt lat, pracując do 1990 roku, kiedy to ze względów zdrowotnych przeszedł na rentę. Z lotnictwem jednak się nie rozstał. Jego ogromna wiedza z zakresu historii lotnictwa została wykorzystana do pracy społecznej dla Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa. W Klubie Zbyszek pełnił wiele funkcji, a do 2018 roku był skarbnikiem Stowarzyszenia. Życzliwy dla ludzi, wiecznie uśmiechnięty, świetny Kolega. Takim Go zapamiętamy.
Spoczywaj w spokoju, Przyjacielu! Cześć Twojej Pamięci!!!

 

BARANOWSKI Zbigniew  ppor.
s. Edwarda i Wandy z d. Nejor ur. 14 marca 1933 Witaszyce pow. Jarocin.
Odznaczenia: Medal Zasłużony dla Kultury Polskiej”, Odznaka „Za Zasługi dla Aeroklubu Polskiego”, Brązowy Medal „Za Zasługi dla Obronności Kraju”, Brązowa Odznaka „Za Zasługi dla Transportu”.

4 maja 1956 r. wziął udział w zebraniu założycielskim Krakowskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Astronautycznego. Efektem spotkania było powołanie sekcji technicznej, w której aktywnie działał. W grudniu 1957 na Akademii Górniczo-Hutniczej, przy Zakładzie Silników Cieplnych, zostaje utworzona komórka Techniki Rakietowej i Fizyki Atmosfery. Pracuje tam jako asystent – wolontariusz. 1 kwietnia 1961 podejmuje pracę technika w pracowni rakietowych sondowań atmosfery, utworzonej przy krakowskim oddziale PIH-M. 16 maja 1963 w wyniku rozszerzenia prac przy rakietach doświadczalnych, przechodzi do Doświadczalnego Ośrodka Rakietowego przy Aeroklubie Krakowskim, na stanowisko technika rakietowego. Jesienią 1963 r. został oddelegowany do odbioru przesyłek kolejowych z Wrocławia, zawierających muzealny sprzęt lotniczy. W 1964 pracuje w komisji inwentaryzacyjnej, rejestrującej otrzymane samoloty, szybowce i silniki. Od 1 stycznia 1968 na stanowisku st. instruktora ds. dokumentacji technicznej i administracji w Muzeum Lotnictwa NOT. W sierpniu 1968 organizuje pierwszą stałą ekspozycję sprzętu lotniczego. 1 stycznia 1971 zostaje kierownikiem działu ekspozycji w Muzeum Lotnictwa i Astronautyki. Od początku zajmuje  się tworzeniem biblioteki muzealnej. Dokonuje zakupów literatury, czasopism lotniczych i gromadzi fachową dokumentację. Od 1 września 1984 kierownik biblioteki. W 1990 przeszedł na rentę.

Ostatnie pożegnanie ś.p. Zbigniewa BARANOWSKIEGO odbędzie się 19 lutego 2019 roku na cmentarzu przy ul. Rakowickiej w Krakowie o godzinie 11,40

Wielka Brytania: trwa zbiórka na pomnik pamięci polskich pilotów w Normandii

Napisał: Leszek Mańkowski - Lut• 10•19

Pomnik przypominający o roli polskich pilotów w walkach o Normandię podczas II wojny światowej stanie w czerwcu we francuskiej miejscowości Plumetot, dokąd w sierpniu 1944 roku przyleciały z Wielkiej Brytanii trzy polskie dywizjony myśliwskie.

Trwa zbiórka pieniędzy na realizację projektu, którego inicjatorem jest przewodniczący Komitetu Pomnika Lotników Polskich Richard Kornicki – syn legendarnego pilota oraz dowódcy kolejno dywizjonów 308 i 317, pułkownika Franciszka Kornickiego.

„Większość pomników w Normandii dotyczy największych sił alianckich, które brały udział w inwazji. Podczas gdy każde inne polowe lotnisko ma jakąś formę upamiętnienia, to mała miejscowość Plumetot nie miała dotąd niczego, co czciłoby pamięć o polskich lotnikach, którzy stacjonowali tu od sierpnia do września 1944 roku” – tłumaczył w rozmowie z PAP.

Jak podkreślił, udział Polaków w tej misji „nie był jednak jedynie częścią inwazji, ale miał dla nich znacznie większe znaczenie: podróż z Anglii do Normandii była symbolicznym początkiem ich powrotu do kraju”.

Koszt całego projektu wyniesie ok. 40 tys. funtów i udało się już zebrać niemal połowę tej kwoty.

„Potrzebujemy jednak sporo więcej, a jak zbierzemy powyżej 40 tys. funtów, to tym lepiej, bo użyjemy tych środków na wsparcie rozwoju muzeum w bazie RAF Ingham, poświęconego pamięci polskich dywizjonów bombowych. Pozwoli to nam także na stałe dbać o pamięć o polskich lotnikach” – tłumaczył Kornicki.

Jak zaznaczył, w szczególności liczy na małe darowizny ze strony osób indywidualnych, bo „to część wspólnego brytyjskiego, francuskiego i polskiego dziedzictwa, które należy do nas wszystkich”.

 

 

 

 

 

 

 

We wrześniu 2017 roku ponad 320 tys. osób zagłosowało na jego ojca w plebiscycie brytyjskiego dziennika „Telegraph” sprawiając, że postać Franciszka Kornickiego znalazła się w stałej ekspozycji londyńskiego Muzeum Królewskich Sił Powietrznych (RAF).

„Większość z głosujących było w Polsce. Gdyby każda z tych osób przekazała teraz choćby jedną złotówkę to zrealizujemy nasz cel” – podkreślił Richard Kornicki.

Za realizację pomnika – zaprojektowanego na wzór stylizowanej na skrzydła polskiej husarii litery „V” (od angielskiego „Victory”, zwycięstwo) z trzema modelami samolotów Spitfire w wersji LF.IX polskich dywizjonów 302, 308 i 317 zawieszonymi pomiędzy jej ramionami – opowiada polski architekt Aleksander Smaga, który wcześniej był odpowiedzialny także za Pomnik Armii Krajowej w Krakowie. Pierwszą bazą wspomnianych trzech dywizjonów na kontynencie europejskim było noszące kryptonim B-10 lotnisko w Plumetot.

Wokół monumentu znajdą się także napisy w trzech językach – polskim, angielskim i francuskim – z sentencją „za wolność naszą i waszą”. Smaga tłumaczył w rozmowie z PAP, że pomnik „będzie bardzo rozpoznawalny i stanie w samym sercu miasteczka, w którym niegdyś stacjonowało polskie lotnictwo”.„Chciałem przede wszystkim, żeby polscy lotnicy mieli swój pomnik, który upamiętnia ich wkład w (zwycięstwo) podczas II wojny światowej. Polacy nie maszerowali w paradzie zwycięstwa w Londynie i choć ich wkład był ogromny, to nie otrzymali do tej pory należytego uznania” – podkreślił.

 

Z kolei zastępczyni mera Plumetot Anne-Marie Marie podkreśliła w rozmowie z polskimi mediami, że pamięć o polskich lotnikach jest w mieście wciąż żywa. Jak zaznaczyła, jeden z byłych merów miejscowości często wspomina, że jako mały chłopiec zawoził Polakom mleko z farmy swych rodziców.

Oficjalne odsłonięcie pomnika jest planowane na 9 czerwca w ramach obchodów 75. rocznicy lądowania Aliantów w Normandii.

Darowizny na cel budowy pomnika przyjmowane są przez specjalną stronę internetową https://www.crowdfunder.co.uk/a-polish-air-force-memorial-in-france

Z Londynu Jakub Krupa

Tytułem komentarza.

Jako prezes Rady Seniorów Lotnictwa AP uważam, że seniorzy powinni również przyczynić się do powstania pomnika. Ja wsparłem budowę 🙂

Leszek Mańkowski

Zapraszamy na walne sprawozdawczo-wyborcze zebranie KKSL

Napisał: Leszek Mańkowski - Lut• 08•19

Przypominam, że 5 marca 2019 roku w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie odbędzie się walne zebranie sprawozdawczo-wyborcze Stowarzyszenia Krakowski Klub Seniorów Lotnictwa.

Zebranie rozpocznie się w terminie I o godzinie 17.00 i terminie II o godzinie 17.30. Przypominam również, że zebranie zbiega się z jubileuszem 56 rocznicy powstania naszego Klubu, w związku z czym rozpocznie się od skromnej uroczystości dekoracji przez Wojewodę Małopolskiego dwóch członków naszego klubu odznaczeniami państwowymi. W związku z powyższym proszę o punktualne przybycie na zebranie.

Prezes

„Połączyła nas czasza spadochronu i esprit de corps”

Napisał: Leszek Mańkowski - Lut• 07•19

Ukazała się długo oczekiwana książka pod tytułem „Połączyła nas czasza spadochronu i esprit de corps”.

Jest zbiór dwudziestu sześciu wywiadów z żołnierzami od stopnia generała do szeregowca – i nie tylko – elitarnej formacji, jaką była 6 Pomorska Dywizja Powietrzno-Desantowa. Wśród bohaterów tej pozycji znalazł się także nasz klubowy kolega, mjr rez. Marek Pietruszka – instruktor spadochronowy klasy mistrzowskiej i członek władz Krakowskiego KSL.

Autorem opracowania jest Krzysztof Witulski, oficer Czerwonych Beretów, dziennikarz, pracownik ochrony. Wieloletni redaktor naczelny i wydawca Ogólnopolskiego Magazynu Zawodowców OCHRONIARZ. Popularyzator tradycji spadochroniarstwa wojskowego. Pomysłodawca i organizator (od 2002 roku) integracyjnych szkoleń spadochronowych dla służb mundurowych, połączonych ze zdobywaniem odznaki Skoczka Spadochronowego Służb Ochrony.

Niezwykle wzruszający jest powrót do przeszłości kiedy kolejne wywiady, kolejnych kolegów, przełożonych czy podwładnych odkrywają na nowo karty kiedyś przeżytych historii. Ożywają wspomnienia, że aż budzi się chęć powrotu do tych czasów, kiedy wszystko wydawało się – przynajmniej mnie – bardziej proste…

(więcej…)

11 rocznica katastrofy samolotu CASA C-295M pod Mirosławcem

Napisał: Leszek Mańkowski - Sty• 23•19

W 8 Bazie Lotnictwa Transportowego uczczono pamięć lotników, którzy zginęli w katastrofie samolotu CASA C-295M pod Mirosławcem.

Uroczystości rozpoczęły się odprawieniem Mszy Św. w intencji tragicznie zmarłych lotników w Kościele Garnizonowym p.w. Św. Agnieszki.  Mszę  odprawił ks. płk dr Piotr Sroka. W nabożeństwie uczestniczyły rodziny, żołnierze, pracownicy Resortu Obrony Narodowej, byli dowódcy bazy oraz zaproszeni goście a wśród nich przedstawiciele Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa.

Następnie pod „Memoriałem” na terenie bazy odbyła się uroczystość, na której uczczono minutą ciszy pamięć ofiar katastrofy. Wiązanki złożyły delegacje dowództwa 8 Bazy Lotnictwa Transportowego, przedstawiciele służb mundurowych Garnizonów Kraków i Kraków-Balice oraz zaproszeni goście.

(więcej…)

Jubileuszowy X Bal Lotnika

Napisał: Leszek Mańkowski - Sty• 05•19

Fundacja „Wiedeńczyk” zaprasza na jubileuszowy, dziesiąty już bal lotników. Szczegóły na załączonym plakacie. W imieniu organizatorów serdecznie zapraszamy!

Sylwestrowy Bal wieńczący jubileusz 100 lecia Lotnictwa Polskiego

Napisał: Leszek Mańkowski - Sty• 01•19

W Muzeum Lotnictwa Polskiego odbył się bal, który był ostatnim wielkim akcentem roku, w którym obchodziliśmy jubileusz 100 lecia Lotnictwa Polskiego. Bal został zorganizowany wspólnie przez Muzeum i Krakowski KSL.

Tym samym MLP, wsparte działaniami seniorów lotnictwa, stało się jedną z najbardziej zaangażowanych w jubileuszowe wydarzenia instytucji lotniczych. Że przypomnę tylko 23 Bal Lotników i Polskiej Obronności zorganizowany wspólnie ze Skrzydlatą Polską, XIV Małopolskie Piknik Lotniczy, Galę 100 lecia Lotnictwa Polskiego, Jubileusz 55 lecia powołania Muzeum LP a także 55 lecia Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa.

Od lat Muzeum wpisuje się znakomicie w polską mapę wydarzeń lotniczych, działając pod prężnym kierownictwem dyr. Krzysztofa Radwana. Od lat wspiera działania seniorów lotnictwa dając im między innymi wspaniałą siedzibę. Od pięciu lat lotnicy kończą rok w tym kultowym miejscu, a parę razy zdarzyło się, że w Nowy Rok odlatywaliśmy z terenu Muzeum naszymi aerostatami, otwierając w ten sposób lotniczy sezon.

Przywitaliśmy 2019 rok we wspaniałej lotniczej atmosferze i scenerii, w towarzystwie lotników i zaproszonych gości. Bawiliśmy się w duchu lat osiemdziesiątych, przy wspaniałej muzyce tamtych lat. O północy wystrzeliły korki otwieranych szampanów a zgromadzeni złożyli sobie życzenia… Tłusty to był rok! Jak przystało na tak zacny jubileusz, obfitował w wydarzenia najgrubszego kalibru. Niewątpliwie jednym z najważniejszych wydarzeń było odsłonięcie na warszawskich Powązkach Wojskowych Pomnika „Chwała Lotnikom Polskim 1918 – 2018”. Uroczystości jubileuszowe odbywały się w Dęblinie, Krakowie, Poznaniu, Warszawie i wielu innych miastach. W lotniczych garnizonach i sportowych lotniskach. Było podniośle i godnie.

2019 rok dla lotników sportowych przynosi kolejny wielki jubileusz. Oto bowiem w czerwcu, w Poznaniu, świętować będziemy 100 lecie powstania Aeroklubu Polskiego. Musimy się do tego ważnego jubileuszu dobrze przygotować…

 

Agnieszka, twórca scenografii balu

Ale póki co, dziękujemy dyrekcji i zespołowi Muzeum Lotnictwa Polskiego za kolejny, świetnie zorganizowany i przygotowany bal 🙂 Jak zwykle nas nie zawiedliście 🙂

P.S. Niestety, w tym roku nie udało się odlecieć z Muzeum, bo pogoda nie dała nam szans…

Więcej zdjęć można obejrzeć na stronie https://www.rslap.org/informacje/sylwestrowy-bal-wie%C5%84cz%C4%85cy-jubileusz-100-lecia-lotnictwa-polskiego

74 rocznica zrzutu na Polankach nad Szczawą

Napisał: Leszek Mańkowski - Gru• 31•18

Inscenizacją historyczną uczciło Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznych 1PSP AK wydarzenie sprzed 74 lat, czyli ostatni zrzut zaopatrzenia do okupowanej Polski. Ten historyczny lot zakończony zrzutem miał miejsce w nocy z 28 na 29 grudnia 1944 roku. Celem było zrzutowisko „Wilga” znajdujące się na polanie nad Szczawą, kilkaset metrów nad doliną rzeki Kamienicy. Takie jego usytuowanie, a także odległość do najbliższego posterunku hitlerowskiego, stacjonującego w odległej o kilka kilometrów Kamienicy, dawała rękojmię powodzenia nocnej akcji. Tej nocy przyjęto zasobniki z bronią i wyposażeniem do prowadzenia dalszych walk.

W niedzielne przedpołudnie 30 grudnia, o godzinie 10,30 z parkingu w Szczawie, wyruszyły kolumny rekonstruktorów i uczestników rekonstrukcji by spieszonym marszem dotrzeć ma Polanki. Tam oczekiwał na nich wysłany wcześniej rzut kołowy, czyli star 266 z miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej wspierającej rekonstruktorów. Strażacy zabezpieczyli również stronę logistyczną i zaprowiantowanie. Piętnaście minut przed południem zrzutowisko zgłosiło gotowość przyjęcia zrzutu. Łączność z samolotami zrzutowymi nawiązałem trzy minuty przed osiągnięciem przez nie wyznaczonego celu.

(więcej…)

Świąteczne życzenia

Napisał: Leszek Mańkowski - Gru• 24•18

W IMIENIU KRAKOWSKIEGO KLUBU SENIORÓW LOTNICTWA WSZYSTKIM LOTNIKOM ŻYCZĘ WESOŁYCH ŚWIĄT I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2019
Leszek Mańkowski – prezes KKSL

W Krakowie odsłonięto obelisk upamiętniający lotników, którzy zginęli w katastrofie Liberatora

Napisał: Leszek Mańkowski - Gru• 14•18

Na bulwarze Lotników Alianckich nad Wisłą w Krakowie odsłonięty został w piątek obelisk upamiętniający bohaterów II wojny światowej – alianckich lotników, którzy w sierpniu 1944 r. zginęli w katastrofie samolotu Consolidated B-24 Liberator.

Obelisk to pokaźnych rozmiarów głaz, na którym umieszczona została tablica z nazwiskami wszystkich członków załogi samolotu. Odsłonili go zastępca prezydenta Krakowa Bogusław Kośmider i prezes krakowskiego oddziału Stowarzyszenia Seniorów Lotnictwa Wojskowego RP Stanisław Wojdyła. W uroczystości uczestniczyli seniorzy lotnictwa oraz uczniowie i nauczyciele ze szkół związanych z lotnictwem. Obecnych było sześć pocztów sztandarowych – dwa seniorów lotnictwa z SSLW RP i KKSL oraz cztery ze szkół.

 

„Obecność młodzieży świadczy o tym, że to nie jest tylko sprawa historii. Jeżeli tworzymy przyszłość opierając się o przeszłość, dobrze budujemy fundamenty naszego państwa” – mówił Bogusław Kośmider. W rozmowie z dziennikarzami podkreślił, że obelisk jest elementem bulwaru Lotników Alianckich nad Wisłą – miejsca upamiętniającego żołnierzy wszystkich alianckich armii, który bohatersko nieśli pomoc Polsce.

Pasjonat i znawca historii lotnictwa Krzysztof Wielgus przypomniał wydarzenia sprzed 74 lat, gdy w nocy z 16/17 sierpnia 1944 r. samolot z aliancką załogą po zestrzeleniu spadał nad krakowskim Zabłociem. „To był znak, że ktoś jednak stara się nam pomóc, ktoś walczy i ponosi ofiarę dla Polski” – mówił Krzysztof Wielgus.

Samolot należący do 178. Dywizjonu Bombowego RAF wracał z misji zrzutowej do placówki „Nida 504”, położonej 28 km od Piotrkowa, koło wsi Górale. Pomoc miała trafić do żołnierzy AK. Liberator został zestrzelony w rejonie Kazimierzy Wielkiej. Samolot doleciał do Krakowa, gdzie otwarto do niego ogień z działek przeciwlotniczych. Wieża ogonowa z martwym strzelcem wewnątrz spadła na składy węglowe rzeźni miejskiej (obecnie rejon ul. Podgórskiej). Najwięcej kawałków Liberatora spadło na teren składów na Zabłociu, m.in. na baraki Fabryki Schindlera. Prawdopodobnie niektóre fragmenty maszyny wpadły do Wisły pomiędzy dzisiejszymi mostami Powstańców Śląskich a Kotlarskim.

W katastrofie zginęli Australijczyk John P. Liversidge oraz Brytyjczycy: William D. Wright (pilot, dowódca maszyny) i strzelec pokładowy John D. Clarke. Na spadochronach miało się ratować trzech lotników, z których sierżanci L. Blunt i F. Helme zaginęli.

Z całej załogi przeżył tylko Australijczyk, kpt. Allan Hammet, który trafił do Armii Krajowej, brał udział w szeregu akcji zbrojnych i doczekał w Polsce końca wojny. Potem przez Odessę wrócił do swojej jednostki, później zaś – do domu. Ożenił się z Polką i miał dwóch synów, zmarł w 1981 r.

Pierwszą próbę upamiętnienia alianckich lotników podjął w 1986 r. Krakowski Klub Seniorów Lotnictwa. Odsłonięto wówczas tablicę na ścianie ówczesnej fabryki „Unitra-Telpod”. W 2018 r. powstał mural. Od lat w rocznicę katastrofy Stowarzyszenie Podgórze.pl organizuje spacery podczas, których przypominana jest historia zestrzelonego Liberatora.

Dziękuję kolegom – członkom KKSL: Augustynowi Koniorowi, Januszowi Bielatowiczowi i Andrzejowi Chytkowskiemu za udział w składzie pocztu sztandarowego, oraz Pawłowi Reyowi.