Zmarła Ewa NECHAY – LEMPART

Napisał: Leszek Mańkowski - Lip• 10•17

Z ogromną przykrością informuję że dnia 07 lipca 2017 roku odeszła od Nas Ewa Nechay – Lempart.
Jedna z czołowych polskich szybowniczek. Z Aeroklubem Krakowskim była związana od ponad 60 lat. W 1953 roku ustanowiła rekord świata w przelocie trójkata 100 km. Przelot wykonała na szybowcu SZD Mucha 100. W 1952 roku stanowiła rekord Polski w przelocie docelowym.
Wieloletnia członkini Krakowskiego Klubu Seniora Lotnictwa.
Nabożeństwo żałobne i odprowadzenie Ewy na miejsce spoczynku odbędzie się w czwartek, 13 lipca 2017 roku
w Kaplicy na Cmentarzu Rakowickim o godz. 13.40.
Cześć Jej Pamięci!

 

Ewa Nechay – Lempart
Córka Wiktora i Teresy z d. Sendzimir ur. 31 października 1930 Lwów.
Wyróżniona „Dyplome de Record” (FAI 1953).
W kwietniu 1940, wraz z rodziną wywieziona do Kazachstanu. Do Polski wróciła  w 1946. Podstawowe szkolenie szybowcowe odbyła w 1949, w Lęborku. W 1952 ustanowiła rekord Polski w przelocie docelowym, 320 km. W kolejnym 1953 r. uzyskała rekord świata w przelocie po trasie trójkąta 100 km. W tym samym roku homologowany przelot na dystansie 100 km. Pilot szybowcowy, wyczynowy, Aeroklubu Krakowskiego. Udział   w zawodach szybowcowych 1952-1971, m. in. w Lesznie, Lisich Kątach, Lubinie. Posiada Złotą Odznakę Szybowcową z dwoma diamentami.
Absolwentka Liceum Sztuk Plastycznych w Krakowie (1950) i Politechniki Krakowskiej (1956) – Wydział Budownictwa Lądowego. Nalot około 1000 godzin. Latała na szybowcach: Mucha-100 i Jaskółka.

Cichociemni byli dla nas bezcenni…

Napisał: Leszek Mańkowski - Lip• 03•17

To tytuł wywiadu jaki udzielił dla Polski Zbrojnej nestor polskiego lotnictwa śmigłowcowego – pilot doświadczalny, mgr inż Ryszard WITKOWSKI. Człowiek, który w czasie II wojny światowej brał aktywny udział w przyjmowaniu zrzutów.

W wywiadzie tym Ryszard Witkowski zawarł swoje wspomnienia z podziemnej działalności, wykazując się fenomenalną wręcz pamięcią faktów i miejsc. Ale to już Jego domena. Wierni czytelnicy Jego książek wiedzą, że „Ryszard tak ma” 🙂

Tak więc, zapraszam do lektury wywiadu. http://polska-zbrojna.pl/home/articleshow/23060?t=Cichociemni-byli-dla-nas-bezcenni

XIII Piknik Lotniczy w MLP za nami…

Napisał: Leszek Mańkowski - Lip• 01•17

Wspaniały, bogaty, niesamowity, to przymiotniki, które przewijały się wśród wpisów internautów. Nieco odmiennie i bardziej ostrożnie komentowali to wydarzenie dziennikarze. Jak to w życiu bywa, jedni byli zachwyceni, inni marudzili. Przy czym tych zachwyconych bogactwem maszyn latających i pokazowymi lotami było zdecydowanie więcej…

Pogoda w tym roku dopisała znakomicie. Trochę pomieszało nam szyki ograniczenie przestrzeni powietrznej, nałożone w sobotni wieczór przez wojsko w związku z meczem piłkarskich ME, które uniemożliwiło po godzinie 18,45 prezentację paralotni i balonów. Niemniej mnogość atrakcji i udział arcymistrzów akrobacji skutecznie nasycił wielbicieli awiacji.

(więcej…)

Mieczysław DZIAŁOWSKI nie żyje!

Napisał: Leszek Mańkowski - Cze• 28•17

 21 czerwca odszedł do „Niebieskiej Eskadry” harcerz, pilot i poeta. Wspaniały kolega, autor wielu opracowań historycznych. Laureat konkursów literackich. Uroczystości pogrzebowe odbyły sie 24.06.2017 r. w Mielcu na starym cmentarzu parafialnym. Zgodnie z wyrażoną wcześniej wolą żegnała go tylko najbliższa rodzina.
Cześć Jego Pamięci!

DZIAŁOWSKI Mieczysław   por. pil.
Mieczysława i Heleny z d. Gorczyca ur. 9 stycznia 1930 Kraków.
Odznaczenia: „Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia polski”, „Krzyż Armii Krajowej”, Medal „Zasłużony dla Kultury Polskiej”.

W grudniu 1943 wstąpił do harcerskiej organizacji konspiracyjnej „Szare Szeregi”. Pseudonim „Czarny”. Od 1945 członek Aeroklubu Mieleckiego, sekcja modelarska. W 1947 ukończył teoretyczny, a następnie na lotnisku w Bodzowie, praktyczny kurs szybowcowy. Doskonalił umiejętności na lotniskach w Mielcu, Jasionce k. Rzeszowa  i Lęborku. 1 września 1951 wstąpił do Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Dęblinie. 29 kwietnia 1953 usunięty ze szkoły, za nie uznawaną wówczas, choć chlubną, przedwojenną działalność lotniczą ojca  i wuja. Podjął pracę jako kontroler techniczny w WSK-PZL Mielec.  W 1955 pracował jako odbiorca wojskowy sprzętu lotniczego, w 21 Przedsiębiorstwie Wojskowym przy WSK. Od 1968 kierownik wydziału metalurgicznego w WSK-PZL Mielec. W 1972 został głównym mechanikiem, a w 1984 kierownikiem zakładu pojazdów MELEX. Od 1989 kierownik budowy odlewni, w zakresie wyposażenia stanowisk, oraz uruchomienia produkcji odlewów.   Po uruchomieniu jej kierował nią do przejścia na emeryturę. Przewodniczący sekcji historycznej Aeroklubu Mieleckiego. Autor  pięciu książek, w tym dwóch poświęconych lotnictwu Nalot 142 godziny. Latał na szybowcach: Jeżyk, Żuraw, Mucha, Salamandra, Komar, Bocian, oraz samolotach: CSS-13, Zlin-26, UTB, Po-2. Pisał piękne poezje i fraszki. Był wieloletnim członkiem Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa.

Budujemy Pomnik Chwała Lotnikom Polskim. APEL

Napisał: Leszek Mańkowski - Cze• 26•17

Koleżanki i Koledzy seniorzy lotnictwa, piloci, spadochroniarze.

Wielkimi krokami zbliża się 100 rocznica powstania Lotnictwa Polskiego. Będziemy ją obchodzili w sierpniu 2018 roku.Jednym z najważniejszych wydarzeń będzie odsłonięcie pomnika Chwała Lotnikom Polskim, który zostanie zlokalizowany na wojskowych Powązkach w Warszawie. Miejscu nadzwyczaj godnym, gdzie spoczywają prochy naszych znakomitych przodków.

W listopadzie 2016 roku został tam wmurowany akt erekcyjny w obecności delegacji i pocztów sztandarowych lotniczych stowarzyszeń wojskowych i cywilnych. Lotnictwo sportowe reprezentował poczet Aeroklubu Polskiego.

Inicjatywa budowy pomnika zrodziła się wśród lotników wojskowych w 2016 roku, ale powstały wówczas Komitet Budowy Pomnika szybko doszedł do wniosku,że lotnictwo jest jedno. Czy to wojskowe, czy cywilne, sportowe i usługowe jednakowo naznaczone jest daniną krwi. I to właśnie tym, którzy polegli w walce, czy zginęli w czasie zmagań sportowych, bądź pełniąc służbę cywilną ma być poświęcony Pomnik. My również mamy swoich bohaterów, których pamięć budową pomnika uczcimy…

Nie wyobrażam sobie sytuacji, byśmy my, lotnicy sportowi i seniorzy lotnictwa nie wsparli tego, jakże wzniosłego, przedsięwzięcia. Polscy generałowie – lotnicy jako pierwsi wsparli budowę datkami od 1000 do 5000 złotych. Chwała Im za to. My prosimy Was o wsparcie idei według Waszych możliwości. 10 czy 20 zł dla pilota nie jest wygórowana kwotą, ale kilka tysięcy takich wpłat będzie stanowić poważny wkład w to wspaniałe przedsięwzięcie.

Aktualnie Komitet dysponuje kwotą ponad 80 000 zł a całkowity koszt budowy opiewa na 380 000 zł. We wrześniu b.r. chcemy wylać fundamenty i posadowić cokół co będzie kosztowało 180 000 zł.
Ambicją Komitetu jest zbudowanie naszego, lotniczego pomnika siłami własnymi, bez udziału czynników politycznych czy MON, które jak na razie nie wykazują większego zainteresowania. Głęboko wierzymy, że nam się to uda…

Koleżanki i Koledzy.

Wszystkie wpłaty dokonane na konto budowy są zapisane w Księdze Budowy i po jej zakończeniu będą opublikowane. Darczyńcy, którzy wesprą budowę wpłatą powyżej 1000 zł zostaną wyróżnieni nadaniem okolicznościowego medalu, którego formę i treść zatwierdziliśmy na ostatnim posiedzeniu Komitetu.

Tych, którzy pragną się zapoznać ze szczegółami pomnika, projektem, oraz ludźmi którzy będą go tworzyli zapraszam na stronę Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa, gdzie zamieściłem wpisy wzbogacone materiałem zdjęciowym. Wpłaty prosimy dokonywać na:
OW-MSSLWRP, Komitet Budowy Pomnika, ul. Żwirki i Wigury 1 C, 00-909 Warszawa. Numer konta 40 2030 0045 1110 0000 0429 0180 (dla wpłat PLN) i 45 2030 0045 3110 0000 0037 3140 (dla wpłat EUR), w tytule: budowa pomnika

http://kksl.p40.pl/?p=2770#more-2770

http://kksl.p40.pl/?p=2814#more-2814

W imieniu Komitetu Budowy zapraszam serdecznie do wsparcia budowy,

Z poważaniem

instr. pil. Leszek Mańkowski

Prezes Rady Seniorów Lotnictwa Aeroklubu Polskiego

P.S. Uprzejmie proszę wszystkich tych, dla których nasza historia i lotnicze tradycje są ważne do opublikowania na swoich stronach tego apelu.

Jerzy SZYMAŃSKI nie żyje

Napisał: Leszek Mańkowski - Cze• 17•17

14 czerwca 2017 roku zmarł członek naszego Klubu, Jerzy Szymański. Uroczystości pogrzebowe odbędą się we środę 21.06.2017 r na cmentarzu Rakowickim w Krakowie, o godzinie 12,20 w Domu Pogrzebowym / od wejścia na cmentarz idziemy w prawo – proszę nie mylić z kaplicą /

SZYMAŃSKI Jerzy s. Czesława i Marii ur. 1 listopada 1932 w Inowrocławiu.

Odznaczenia: „Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski”, „Złoty Krzyż Zasługi” i inne. Lotnictwem zainteresował się w szkole średniej, działając w kole Ligi Lotniczej. W 1947 ukończył teoretyczny kurs szybowcowy w Aeroklubie Krakowskim. Podstawowe szkolenie lotnicze odbył w aeroklubie, na lotniskach Bodzów i Balice. Jednocześnie pracował tam społecznie. Od 1949 do 1956 działacz Zarządu, gdzie pełnił różne funkcje. 1 listopada 1950, podjął pracę zarobkową w aeroklubie jako referent techniczny. Od 1 listopada 1951 zastępca kierownika. Odbył szkolenie wyczynowe na Żarze. W 1953 złożył przed Komisją Zarządu Lotnictwa Cywilnego egzamin, na uprawnienia do wykonywania czynności technika lotniczego. Pracę w tej specjalności rozpoczął 1 lipca 1953. Był zwolennikiem i działał na rzecz przeniesienia lotnictwa sportowego na lotnisko Pobiednik Wielki. Z pracy w aeroklubie odszedł 28 lutego 1955. Loty na szybowcach kontynuował do roku 1962. Pilot szybowcowy II klasy – Srebrna Odznaka Szybowcowa. Posiadał uprawnienia do wykonywania podstawowej akrobacji szybowcowej i lotów bez widoczności. Nalot 200 godzin. Latał na szybowcach: SG-38, ABC, Salamandra, Jeżyk, Komar, Mucha, Olimpia, Jaskółka, Żuraw, Bocian.

CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI!

 

Zmarł ppłk Wojciech KLONOWSKI

Napisał: Leszek Mańkowski - Cze• 14•17

Z przykrością zawiadamiam, że 12 czerwca na wieczną wartę odszedł nasz kolega klubowy, ppłk Wojciech Klonowski.
Uroczystości pogrzebowe z udziałem pocztu sztandarowego KKSL odbędą się na cmentarzu komunalnym w Krakowie-Batowicach, w piątek 16.06.2017 r. o godzinie 12,20, w starej kaplicy.

KLONOWSKI Wojciech Józef  ppłk mech.s. Zygmunta i Feliksy z d. Litwińska ur. 22 lutego 1921 Puławy.

Odznaczenia: „Krzyż Walecznych”, „Krzyż Zasługi z Mieczami”, „Krzyż Armii Krajowej”,  „Krzyż Partyzancki” i inne. W sierpniu 1939 przebywał na obozie przysposobienia wojskowego (PW), w rejonie Puław. Z chwilą wybuchu wojny jego kompanię skierowano w rejon Lublina. Dochodziło tam do starć            z niemieckimi i ukraińskimi dywersantami. Z grupą pięciu kolegów dotarł do Kowla, gdzie 26 września 1939 został rozbrojony i zatrzymany przez Rosjan. Przez Bug zbiegł na niemiecką stronę i 30 września dotarł do domu w Puławach. Zagrożony wydaniem przez sąsiada i aresztowaniem, ukrywał się. Wstąpił do Armii Krajowej obwodu puławskiego. Pod pseudonimem „Czarny” brał udział w akcjach sabotażowych i walkach oddziałów leśnych. Na polecenie dowództwa prowadził wywiad w zakresie działań urzędów i jednostek wojskowych okupanta. Uczestnik akcji „Burza”. Po wyzwoleniu Puław wstąpił do wojska i 13 grudnia 1944 został skierowany do Technicznej Szkoły Oficerskiej Lotnictwa w Zamościu, przeniesionej później do Boernerowa. Po jej ukończeniu 6 stycznia 1946, otrzymał przydział do sztabu 1 Brandenburskiej Dywizji Lotnictwa Myśliwskiego w Krakowie, gdzie był pomocnikiem szefa kadr i wyszkolenia bojowego. Po rozwiązaniu sztabu, 15 października 1946 trafił do 3 Pułku Lotnictwa Myśliwskiego w Krakowie. W maju 1947 przeniesiony do 2 Pułku Lotnictwa Myśliwskiego, również stacjonującego w Krakowie. Był tam technikiem, a od marca 1950 starszym technikiem w trzeciej eskadrze. 19 lipca 1950 aresztowany za przynależność do Armii Krajowej. W trakcie przesłuchań w Warszawie, znęcano się nad nim. Skazany na 7 lat, a po apelacji na 3 lata więzienia z degradacją i utratą praw obywatelskich. Przebywał w ośrodkach pracy więźniów. Pracował w kopalniach węgla w Rudzie Śląskiej i „Dymitrow” w Bytomiu. 2 marca 1953 zwolniony, a w sierpniu 1956 zrehabilitowany. W 1956 przebywał na kursie inspektorów lotnictwa przy LOK w Krakowie. Od 15 czerwca do 31 sierpnia 1959 na ćwiczeniach w 2 pułku lotnictwa myśliwskiego, na Balicach. Nie wrócił jednak do wojska. Pracował zawodowo w transporcie samochodowym. Poświęcił się pracy społecznej. Wygłaszał prelekcje o lotnictwie I wojsku w szkołach podstawowych I średnich.W 2001 roku wstapił do KKSL. W latach 2005 do 2012 pełnił funkcję wiceprezesa Klubu.Nadal kontynuował łączność ze szkołami I wygłaszał prelekcje. Szczególna opieką otaczał Szkołę Podstawową w Czasławiu, w miejscu urodzenia ge. Ludomiła Rayskiego, twórcy lotnictwa polskiego w II RP. Z ramienia KKSL był w stałym kontakcie z Polskim Kołem Kulturalno-Oswiatowym w Cierlicku, które otacza opieką miejsce katastrofy Żwirki I Wigury.

Jubileuszowe skoki seniorów z KKSL

Napisał: Leszek Mańkowski - Cze• 10•17

9 czerwca 2017 roku na lotnisku Aeroklubu Krakowskiego w Pobiedniku Wielkim miało miejsce szczególne wydarzenie. Oto w 45 rocznicę rozpoczęcia przygody lotniczej, która rozpoczęła się właśnie tutaj, trzej „przyjaciele z lotniska” – Wiesław Guzik, Leszek Mańkowski i Paweł Rey wykonali jubileuszowy skok.

I pewnie nie było by w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że po 45 latach skoczylismy z samolotu z którego wykonaliśmy pierwszy skok 🙂 Poczciwy PZL-101 Gawron o znakach SP-CKF nadal – mimo swych lat – dzielnie pracuje w naszym klubie. Co prawda teraz jest na służbie u szybowników, ale kiedyś, wraz z SP-CHP i SP-RCB stanowiły trzon floty zabezpieczającej działania sekcji spadochronowej, prowadzonej przez instruktora Józefa Dębca.

Wiesiek i ja poszliśmy drogą lotniczą i zostaliśmy instruktorami spadochronowymi oraz pilotami, a Paweł jako stateczny absolwent Politechniki Krakowskiej na pewien czas odpuścił sobie skakanie. Wrócił jednak na łono spadochroniarskiej rodziny – jako i ja – po przerwie, i teraz łoi skoki ze znakomitymi rezultatami. Brał udział w ustanowieniu  rekordu Polski w formacji składającej się ze stu skoczków! Wiesiek pełniąc służbę w 6BPD zakończył karierę wojskową jako kierownik sekcji spadochronowej WKS Wawel i trener 🙂 (więcej…)

Lot „Żwirki” najstarszy

Napisał: Leszek Mańkowski - Maj• 31•17

Lot Południowo-Zachodniej Polski im. Franciszka Żwirki to z całą pewnością najstarsza na świecie impreza sportu samolotowego, której 55 edycja odbędzie się w czerwcu br. Jej początek sięga 1929 r., kiedy to w rok po utworzeniu Akademickiego Aeroklubu Krakowskiego, stowarzyszenie zorganizowało zawody złożone z trzech konkurencji. Nikt wtedy nie spodziewał się, iż skromne plany krakowskiej społeczności stworzą jedne z najpoważniejszych i najbardziej prestiżowych zawodów samolotowych naszego globu, organizowane cyklicznie po dziś dzień.

Pierwszy Lot Południowo-Zachodniej Polski złożony był z trzech konkurencji. 6 października 1929 roku rozegrano pierwszą konkurencję, stanowiącą przelot na trasie Kraków – Częstochowa – Katowice – Kraków. Regulamin przewidywał największą ilość punktów dla pilota, który najszybciej pokona ową trasę. Druga próba stawiała na osiągi samolotu, zadaniem pilota było osiągnięcie w najkrótszym czasie wysokości 1500 m. Ostatnia konkurencja była lądowaniem w wyznaczonym prostokącie. Awionetki podzielono na trzy klasy w zależności od mocy silnika: do 60KM, do 120KM i do 300KM, a punktację regulaminową zawodów odpowiednio dopasowano do klasy samolotu. Aż 18 lotników reprezentujących Aerokluby: Krakowski, Warszawski i Lwowski, oraz Lubelski Klub Lotniczy stanęło do rywalizacji. Wygrał Franciszek Żwirko na samolocie RWD-2, a drugie miejsce zajął Bernard Skórzewski lecący na brytyjskim Moth’u, oboje reprezentujący Akademicki Aeroklub Warszawski. Na najniższym stopniu podium uplasował się krakowianin Stanisław Działowski na DKD-4. (więcej…)

Wielka Gala Klubu Loteczka

Napisał: Leszek Mańkowski - Maj• 25•17

W niedzielę 21 maja 2017 r.odbyła się we wrocławskim Orlim Gnieździe doroczna „Wielka Gala”. Jednocześnie Klub Lotników „Loteczka” obchodził jubileusz 30 rocznicy powstania. Na wydarzenie to zjechali do Hotelu Kosmonauty we Wrocławiu lotnicy z kraju i zagranicy. Bo członkowie Loteczki to lotnicy polscy ale i zagraniczni…

Generałowie i oficerowie lotnictwa, konstruktorzy, mechanicy, znakomici sportowcy lotniczy, słowem ci, dla których lotnictwo jest treścią życia. Uroczystości rozpoczęto tradycyjną mszą świętą w kościele na Gądowie Małym, gdzie niegdyś było wrocławskie lotnisko. Następnie goście – wśród których był reprezentacja krakowskich seniorów – udali się do Orlego Gniazda, gdzie w Domu Kosmonauty przywitał ich gospodarz – honorowy prezes Klubu, p. Adam Bisek

Tutaj o godzinie 12,30 rozpoczęła się Gala. Rozpoczęło ją wręczenie specjalnego wyróżnienia  – „Rubinowej Lotki” –  które otrzymał współtwórca stowarzyszenia, kpt pilot Stanisław Błasiak. Decyzja kapituły została nagrodzona gromkimi brawami… W roku jubileuszu przyznano kilkanaście wyróżnień. Wśród laureatów „Złotych Lotek” byli generałowie, konstruktorzy, piloci, seniorzy lotnictwa… Z ogromną przyjemnością odbierałem swoją – z numerem 124 – wspaniałą, niepowtarzalna statuetkę, która doda mi sił do dalszej lotniczej działalności. Swoją Lotkę odebrał również członek KKSL – wspaniały pilot tatrzański, instruktor szybowcowy i samolotowy, Wiesław Wolański. Radość moja była tym większa, że kandydatów w tym roku było bardzo wielu, a mimo to mój

(więcej…)