Spotkanie Wielkanocne krakowskich seniorów

Napisał: Leszek Mańkowski - Kwi• 03•19

2 kwietnia odbyło się comiesięczne spotkanie KKSL, tym razem połączone z tradycyjnym „jajeczkiem”.

Nową świecką tradycją stało się, że spotkania grudniowe robimy z dużym rozmachem, natomiast Wielkanocne, w naszym, senioralnym gronie.

Tym razem byli jednak goście. Przybył na spotkanie – wraz z synem i małżonką – syn naszego instruktora i konstruktora lotni, nieodżałowanego Jana Marii Psuja. Z rąk prezesa KKSL odebrał dyplom i złotą odznakę „Za Zasługi dla Aeroklubu Polskiego”, która została przez Zarząd AP przyznana już po śmierci konstruktora. Gościliśmy też kolegów, którzy wkraczają dopiero na senioralną ścieżkę, ale posiadających za sobą całkiem sporą karierę lotniczą. Łącznie zebrało się nas 42 osoby, co stanowiło ponad 75% stanu osobowego. Świetny to wynik.

(więcej…)

Nie żyje Alina KALICKA-KRAJ – czołowa pilotka samolotowa Aeroklubu Krakowskiego

Napisał: Leszek Mańkowski - Mar• 23•19

Z głębokim żalem i smutkiem zawiadamiamy, że 18 marca 2019 r. zmarła przeżywszy 66 lat Alina Kalicka-Kraj. Ostatnie pożegnanie odbędzie się 26 marca, we wtorek o godz. 12:20 na cmentarzu w Batowicach (Cmentarz Prądnik Czerwony, kaplica przy ul. Powstańców).

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje w imieniu całej społeczności Aeroklubu Krakowskiego

Alina Kalicka-Kraj urodziła się 10 grudnia 1953 roku w Krakowie. Do Aeroklubu Krakowskiego trafiła w 1972 roku na szkolenie szybowcowe. Wyszkoliła się podstawowo na szybowcu SZD 10-Czapla pod okiem instruktora Jana Bryniarskiego. W 1973 roku rozpoczęła szkolenie samolotowe na Jaku-18, a instruktorem prowadzącym był Piotr Artymowicz. Ukończyła krakowską uczelnię AGH na Wydziale Geologii. Alina Kalicka była członkinią kadry narodowej w sporcie samolotowym. Po raz pierwszy wystartowała w zawodach jako nawigatorka w załodze z Marianem Wajdą w 1974 roku, na XVII Mistrzostwach Polski Rajdowo-Nawigacyjnych w Nowym Targu. Wielokrotnie uczestniczyła w imprezach krajowych w sporcie samolotowym odnosząc sukcesy. Najbardziej spektakularny sukces sportowy odniosła startując w załodze z nawigatorką Mirosławą Sznejder w 1977 roku, podczas XIX Lotu Południowo-Zachodniej Polski im. Franciszka Żwirki, gdzie po pięciu konkurencjach Panie wygrały zawody. Sukces był tym cenniejszy, iż była to jedyna żeńska załoga startująca w tych zawodach. Alina latała aż do 1989 roku, jednak po dziś dzień bliska jej była krakowska społeczność lotnicza.
Foto: Alina Kalicka z Marianem Wajdą w samolocie Wilga podczas zawodów samolotowych.

Zebranie sprawozdawczo-wyborcze Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa

Napisał: Leszek Mańkowski - Mar• 07•19

Zebranie odbyło się w dniu 5 marca 2019 roku w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie.

Rozpoczęło się wyjątkowo uroczyście od wręczenie odznaczeń dla naszych członków. Postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Złotym Krzyżem Zasługi,, za za zasługi w pielęgnowaniu tradycji „Polskich Skrzydeł”, zostali odznaczeni: Krystyna Mańkowska i Leszek Mańkowski. Aktu dekoracji dokonał Wicewojewoda Małopolski pan Zbigniew Starzec w asyście dyrektora MLP, Krzysztofa Radwana. W swoim wystąpieniu Wojewoda pogratulował odznaczonym i wyraził chęć uczestniczenia w naszych przyszłych wydarzeniach, gdyż jak stwierdził, będąc na swoim stanowisku od paru miesięcy, chciałby poznać krakowskie środowiska. My ze swej strony zapewniliśmy, że będziemy Go zapraszać. Korzystając z tak świetnej okazji pan Wojewoda wręczył list gratulacyjny dla naszego długoletniego członka – Ryszarda Drozda. W małym rewanżu wręczyliśmy dostojnemu gościowi pamiątkowy medal „90 Lecia Aeroklubu Krakowskiego” Oczywiście z komentarzem, co znajduje się na awersie i rewersie. Medal wręczyli; Maria Pląder i Krzysztof Radwan. Ale to nie wszystko. Pan Wojewoda został obdarowany przez naszego zasłużonego członka, Stanisława Jastrzębskiego książką, będącą jego wspomnieniami pilota z wczesnych, powojennych lat. Był to piękny gest starego żołnierza, który pisze historyczne opracowania o trudnych sprawach Polaków na Wołyniu w latach 1939 – 1945. W imieniu członków KKSL pragnę podziękować panu Wojewodzie za te piękne słowa i piękne wyróżnienia.

Kolejnym punktem programu – już po pożegnaniu pana Wojewody, który udał się na kolejne spotkanie – było wręczenie legitymacji nowo przyjętym członkom. A są to: Waldemar Giemza, Stanisław Guzik i Paweł Kleszcz. Witamy was Koledzy serdecznie i cieszymy się, że jesteście z nami 🙂

Pół godziny później rozpoczęliśmy obrady. Przewodniczył niezawodny Edward Popiołek a protokołowała Maria Pląder. Po przedstawieniu sprawozdań komisji rewizyjnej i skarbnika, wskazujących na bardzo dobrą kondycję naszego Stowarzyszenia, ustępujący Zarząd otrzymał absolutorium. W wyniku przeprowadzonych wyborów na kolejną kadencję do zarządu KKSL zostali wybrani niżej wymienieni. Prezesem został ponownie Leszek Mańkowski. Dwaj wiceprezesi to: Krzysztof Radwan i Henryk Serda, sekretarzem pozostaje Maria Pląder a skarbnikiem Wiesław Guzik. Pozostali członkowie Zarządu to: Andrzej Chytkowski, Krystyna Mańkowska i Adam Sobieraj. Nowe twarze Zarządu to: Paweł Janisiewicz i Stanisław Kozak.

(więcej…)

Ostatnie pożegnanie Jerzego Michała Bożyka

Napisał: Leszek Mańkowski - Lut• 25•19

25 lutego 2019 roku na cmentarzu przy ulicy Rakowickiej w Krakowie przyjaciele, koledzy i fani pożegnali jedną z najbarwniejszych postaci Grodu Kraka – Jerzego Michała Bożyka. Wokalistę, pianistę, tłumacza, przewodnika, ufologa, działacza niepodległościowego, pasjonata lotnictwa. Członka Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa.

Jurek zmarł 16 lutego 2019 roku w wieku 78 lat. Od lat, po amputacji nóg miał problemy ze zdrowiem, ale się nigdy nie poddawał. Traktował życie z dystansem i uśmiechem, nazywając siebie Bożym Jerzykiem i twierdząc, że „Szef” ma nad nim szczególną pieczę. I chyba miał, bo Jurek w swoim mocno rozrywkowym życiu dawał Mu wiele okazji do nadzwyczajnych interwencji. Jako człowiek otwarty dawał się lubić, a kochały Go szczególnie kobiety. Nawet po Jego odejściu nie zawiodły, śpiewając podczas uroczystości pogrzebowej. Nie zawiedli muzycy. Wspaniali muzycy jazzowi, stawili się bo odprowadzić Jerzyka w ostatnią drogę. Żegnało Go sześć pocztów sztandarowych rozmaitych organizacji, których był członkiem. Wśród nich był i nasz – lotniczy sztandar… Były mowy żałobne, z lekka zresztą przydługie i wygłaszane zbyt cicho, a przez to nieczytelne… Jurek za życia pewnie by to towarzystwo podsumował,  ale teraz zapewne jest mu wszystko jedno. Mamroczą, czy nie, to już dla Niego nieistotne. Istotne natomiast jest jazzowe, muzyczne pożegnanie jakie o godzinie 18-tej rozpocznie się pod Baranami. Tam nikt zanudzać gości nie będzie. Muzyką i piosenką wspomną kompana. Bo dobry był… I niech tak zostanie. Żegnaj Jerzy!
Cześć Twojej Pamięci!!!

W odwiedzinach u Mariana Łobody

Napisał: Leszek Mańkowski - Lut• 20•19

Nasi seniorzy, członkowie KKSL dzielą się na tych, którzy przychodzą na zebrania i na tych, których trzeba odwiedzać, bo nie przychodzą 🙂
Powody są rozmaite, ale ten najważniejszy można określić skrótem”SKS panie…” Tak więc nasz członek, Marian, mieści się w tej kategorii 🙂 A że jest to człowiek ciekawy, z bogatym życiorysem, przeto postanowiłem go nawiedzić…

Żeby Go nie przestraszyć wykonałem telefon i umówiłem się na wizytę, w czasie której mieliśmy obgadać sprawę pewnego projektu. Gdy otworzyły się drzwi mieszkania ukazał się w nim chłop wielki i od razu wzbudzający zaufanie. Po wymianie kilku zaledwie zdań, odniosłem wrażenie, że znam tego emerytowanego oficera lotnika od lat… Chłop rzeczowy, konkretny i z ogromną historyczną wiedzą. Niestety, ze względu na wiek, z dużym problemem braku możliwości poruszania się. Kolega Marian, kiedy jeszcze sprawnie się przemieszczał, w niedalekim Parku Wyspiańskiego znalazł instalację w kształcie kuli, symbolizującej prawdopodobnie glob ziemski, która nie opatrzona żadnym napisem stoi sobie tam i… niszczeje. W każdym razie jej pochodzenie oraz celowość zlokalizowania i posadowienia nie są znane.

Nasz kolega wspólnie ze znajomym profesorem postanowili wykorzystać instalację jako bazę do upamiętnienia twórców „Marsza Lotników” – Stanisława Latwisa i Aleksandry Zasuszanki oraz…  Stanisława Wyspiańskiego. Tak, tak, bo nie dość że to „Jego” (Wyspiańskiego) park, to jeszcze miały się tam znaleźć słowa wieszcza „Lecieć, a nie dać się mijać”…  Słowa te, z „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego, głęboko zapadły w pamięć A. Zasuszanki, stanowiąc główne motto w rozmyślaniach nad tekstem do Marsza. Miały wyrażać to wszystko co piękne i wzniosłe w lataniu.

 

Tak więc, po wypiciu rytualnej kawy ustaliliśmy tok postępowania z nadzieją, że może się uda. A czy się uda – zobaczymy. Zacznę od ustalenia, kto stoi za tą instalacją. Następnie zakładając, że będziemy ją mogli użyć, trzeba uzyskać zgodę od dysponenta parku. I tu mamy nadzieję, ze damy radę. A o resztę będziemy się martwić, jak już będą zgody. Proszę trzymać kciuki, bo cel jest szczytny!

Leszek Mańkowski

Pożegnaliśmy Zbyszka Baranowskiego…

Napisał: Leszek Mańkowski - Lut• 19•19

 Było piękne słoneczne południe, gdy na cmentarzu Rakowickim pożegnaliśmy się z naszym Przyjacielem. W ostatniej ziemskiej drodze towarzyszyła Mu Rodzina, Przyjaciele i my – członkowie Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa. Nie zabrakło przedstawicieli Muzeum Lotnictwa Polskiego z dyrektorem Krzysztofem Radwanem – instytucji, którą w 1963 roku Zbyszek wraz z Marianem Markowskim mieli zaszczyt zakładać… Żegnaj Przyjacielu. Cześć Twojej Pamięci!!!

Wielka Gala Wiedeńska w ICE Kraków

Napisał: Leszek Mańkowski - Lut• 17•19

13 lutego 2019 r. w Centrum Kogresowym ICE w Krakowie odbył się koncert charytatywny na rzecz Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii „Cor Aegrum”. I pewnie wydarzenie to przeszłoby bez echa gdyby nie… udział naszych seniorów lotnictwa.

Maestro Jerzy Sobeńko – właściciel i dyrygent Orkiestry Straussowskiej „Obligato” jest członkiem Krakowskiego KSL. Jest również synem naszego prezesa honorowego – Zbigniewa Sobeńki. To pod Jego batutą orkiestra wykonała blisko 3 godzinny koncert z udziałem solistów światowej sławy. Wystąpiły wspaniałe sopranistki: Edyta Piasecka i Iwona Socha, znakomity tenor – Sławomir Naborczyk i rewelacyjny bas z Opery Krakowskiej – Sebastian Marszałowicz. Artystom towarzyszył chór Krakowskiej Filharmonii. Znakomity operowy i operetkowy repertuar w świetnym wykonaniu spowodował, że na zakończenie koncertu wykonawcy dostali owację na stojąco, a na bis – wspólnie – zaśpiewali „Libiamo” z Tosci. To był wspaniały, niezapomniany wieczór, bo dzięki uprzejmości Maestro Sobeńki, seniorzy mogli wziąć w nim udział korzystając ze specjalnej zniżki w zakupie biletów.
Dodam, ze koncert poprowadziła urocza pani Jolanta Suder.
Dziękujemy artystom i organizatorom za ten pełny artystycznych emocji wieczór…

Zbigniew BARANOWSKI nie żyje…

Napisał: Leszek Mańkowski - Lut• 12•19

11 lutego 2019 roku odszedł do „Niebieskiej Eskadry” członek Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa, Zbigniew Baranowski.

Zbyszek, mimo, że nie był pilotem, był lotnikiem przez duże „L”. Kiedy w 1956 roku zaczęło się mówić o astronautyce, Zbyszek jako młody człowiek wziął udział w zebraniu założycielskim Krakowskiego Oddziału Towarzystwa Astronautycznego. I wsiąkł w astronautykę na wiele długich lat. Do czasu, gdy już jako pracownik Aeroklubu Krakowskiego – Doświadczalnego Ośrodka Rakietowego, na stanowisku technika rakietowego, zetknął się z eksponatami lotniczymi, które przybyły do Krakowa. Był rok 1963 a eksponaty te, to tzw. „Kolekcja Goeringa”, które stanowiły zalążek powstającego w Krakowie Muzeum Lotnictwa Naczelnej Organizacji Technicznej. I tak, nasz Kolega związał się z Muzeum na kilkadziesiąt lat, pracując do 1990 roku, kiedy to ze względów zdrowotnych przeszedł na rentę. Z lotnictwem jednak się nie rozstał. Jego ogromna wiedza z zakresu historii lotnictwa została wykorzystana do pracy społecznej dla Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa. W Klubie Zbyszek pełnił wiele funkcji, a do 2018 roku był skarbnikiem Stowarzyszenia. Życzliwy dla ludzi, wiecznie uśmiechnięty, świetny Kolega. Takim Go zapamiętamy.
Spoczywaj w spokoju, Przyjacielu! Cześć Twojej Pamięci!!!

 

BARANOWSKI Zbigniew  ppor.
s. Edwarda i Wandy z d. Nejor ur. 14 marca 1933 Witaszyce pow. Jarocin.
Odznaczenia: Medal Zasłużony dla Kultury Polskiej”, Odznaka „Za Zasługi dla Aeroklubu Polskiego”, Brązowy Medal „Za Zasługi dla Obronności Kraju”, Brązowa Odznaka „Za Zasługi dla Transportu”.

4 maja 1956 r. wziął udział w zebraniu założycielskim Krakowskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Astronautycznego. Efektem spotkania było powołanie sekcji technicznej, w której aktywnie działał. W grudniu 1957 na Akademii Górniczo-Hutniczej, przy Zakładzie Silników Cieplnych, zostaje utworzona komórka Techniki Rakietowej i Fizyki Atmosfery. Pracuje tam jako asystent – wolontariusz. 1 kwietnia 1961 podejmuje pracę technika w pracowni rakietowych sondowań atmosfery, utworzonej przy krakowskim oddziale PIH-M. 16 maja 1963 w wyniku rozszerzenia prac przy rakietach doświadczalnych, przechodzi do Doświadczalnego Ośrodka Rakietowego przy Aeroklubie Krakowskim, na stanowisko technika rakietowego. Jesienią 1963 r. został oddelegowany do odbioru przesyłek kolejowych z Wrocławia, zawierających muzealny sprzęt lotniczy. W 1964 pracuje w komisji inwentaryzacyjnej, rejestrującej otrzymane samoloty, szybowce i silniki. Od 1 stycznia 1968 na stanowisku st. instruktora ds. dokumentacji technicznej i administracji w Muzeum Lotnictwa NOT. W sierpniu 1968 organizuje pierwszą stałą ekspozycję sprzętu lotniczego. 1 stycznia 1971 zostaje kierownikiem działu ekspozycji w Muzeum Lotnictwa i Astronautyki. Od początku zajmuje  się tworzeniem biblioteki muzealnej. Dokonuje zakupów literatury, czasopism lotniczych i gromadzi fachową dokumentację. Od 1 września 1984 kierownik biblioteki. W 1990 przeszedł na rentę.

Ostatnie pożegnanie ś.p. Zbigniewa BARANOWSKIEGO odbędzie się 19 lutego 2019 roku na cmentarzu przy ul. Rakowickiej w Krakowie o godzinie 11,40

Wielka Brytania: trwa zbiórka na pomnik pamięci polskich pilotów w Normandii

Napisał: Leszek Mańkowski - Lut• 10•19

Pomnik przypominający o roli polskich pilotów w walkach o Normandię podczas II wojny światowej stanie w czerwcu we francuskiej miejscowości Plumetot, dokąd w sierpniu 1944 roku przyleciały z Wielkiej Brytanii trzy polskie dywizjony myśliwskie.

Trwa zbiórka pieniędzy na realizację projektu, którego inicjatorem jest przewodniczący Komitetu Pomnika Lotników Polskich Richard Kornicki – syn legendarnego pilota oraz dowódcy kolejno dywizjonów 308 i 317, pułkownika Franciszka Kornickiego.

„Większość pomników w Normandii dotyczy największych sił alianckich, które brały udział w inwazji. Podczas gdy każde inne polowe lotnisko ma jakąś formę upamiętnienia, to mała miejscowość Plumetot nie miała dotąd niczego, co czciłoby pamięć o polskich lotnikach, którzy stacjonowali tu od sierpnia do września 1944 roku” – tłumaczył w rozmowie z PAP.

Jak podkreślił, udział Polaków w tej misji „nie był jednak jedynie częścią inwazji, ale miał dla nich znacznie większe znaczenie: podróż z Anglii do Normandii była symbolicznym początkiem ich powrotu do kraju”.

Koszt całego projektu wyniesie ok. 40 tys. funtów i udało się już zebrać niemal połowę tej kwoty.

„Potrzebujemy jednak sporo więcej, a jak zbierzemy powyżej 40 tys. funtów, to tym lepiej, bo użyjemy tych środków na wsparcie rozwoju muzeum w bazie RAF Ingham, poświęconego pamięci polskich dywizjonów bombowych. Pozwoli to nam także na stałe dbać o pamięć o polskich lotnikach” – tłumaczył Kornicki.

Jak zaznaczył, w szczególności liczy na małe darowizny ze strony osób indywidualnych, bo „to część wspólnego brytyjskiego, francuskiego i polskiego dziedzictwa, które należy do nas wszystkich”.

 

 

 

 

 

 

 

We wrześniu 2017 roku ponad 320 tys. osób zagłosowało na jego ojca w plebiscycie brytyjskiego dziennika „Telegraph” sprawiając, że postać Franciszka Kornickiego znalazła się w stałej ekspozycji londyńskiego Muzeum Królewskich Sił Powietrznych (RAF).

„Większość z głosujących było w Polsce. Gdyby każda z tych osób przekazała teraz choćby jedną złotówkę to zrealizujemy nasz cel” – podkreślił Richard Kornicki.

Za realizację pomnika – zaprojektowanego na wzór stylizowanej na skrzydła polskiej husarii litery „V” (od angielskiego „Victory”, zwycięstwo) z trzema modelami samolotów Spitfire w wersji LF.IX polskich dywizjonów 302, 308 i 317 zawieszonymi pomiędzy jej ramionami – opowiada polski architekt Aleksander Smaga, który wcześniej był odpowiedzialny także za Pomnik Armii Krajowej w Krakowie. Pierwszą bazą wspomnianych trzech dywizjonów na kontynencie europejskim było noszące kryptonim B-10 lotnisko w Plumetot.

Wokół monumentu znajdą się także napisy w trzech językach – polskim, angielskim i francuskim – z sentencją „za wolność naszą i waszą”. Smaga tłumaczył w rozmowie z PAP, że pomnik „będzie bardzo rozpoznawalny i stanie w samym sercu miasteczka, w którym niegdyś stacjonowało polskie lotnictwo”.„Chciałem przede wszystkim, żeby polscy lotnicy mieli swój pomnik, który upamiętnia ich wkład w (zwycięstwo) podczas II wojny światowej. Polacy nie maszerowali w paradzie zwycięstwa w Londynie i choć ich wkład był ogromny, to nie otrzymali do tej pory należytego uznania” – podkreślił.

 

Z kolei zastępczyni mera Plumetot Anne-Marie Marie podkreśliła w rozmowie z polskimi mediami, że pamięć o polskich lotnikach jest w mieście wciąż żywa. Jak zaznaczyła, jeden z byłych merów miejscowości często wspomina, że jako mały chłopiec zawoził Polakom mleko z farmy swych rodziców.

Oficjalne odsłonięcie pomnika jest planowane na 9 czerwca w ramach obchodów 75. rocznicy lądowania Aliantów w Normandii.

Darowizny na cel budowy pomnika przyjmowane są przez specjalną stronę internetową https://www.crowdfunder.co.uk/a-polish-air-force-memorial-in-france

Z Londynu Jakub Krupa

Tytułem komentarza.

Jako prezes Rady Seniorów Lotnictwa AP uważam, że seniorzy powinni również przyczynić się do powstania pomnika. Ja wsparłem budowę 🙂

Leszek Mańkowski

Zapraszamy na walne sprawozdawczo-wyborcze zebranie KKSL

Napisał: Leszek Mańkowski - Lut• 08•19

Przypominam, że 5 marca 2019 roku w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie odbędzie się walne zebranie sprawozdawczo-wyborcze Stowarzyszenia Krakowski Klub Seniorów Lotnictwa.

Zebranie rozpocznie się w terminie I o godzinie 17.00 i terminie II o godzinie 17.30. Przypominam również, że zebranie zbiega się z jubileuszem 56 rocznicy powstania naszego Klubu, w związku z czym rozpocznie się od skromnej uroczystości dekoracji przez Wojewodę Małopolskiego dwóch członków naszego klubu odznaczeniami państwowymi. W związku z powyższym proszę o punktualne przybycie na zebranie.

Prezes