Czy względy bezpieczeństwa Państwa wymagają często absurdalnych ograniczeń w dostępie do przestrzeni?

Napisał: Leszek Mańkowski - Lip• 25•17

Oczywiście pytanie jest retoryczne, bo zarządzający przestrzenią – głównie wojsko – odpowiedzą tak. Natomiast obywatele, czy jak się nas teraz nazywa – suweren – odpowiedzą tak, ale jeśli jest to niezbędnie konieczne.
Od jakiegoś czasu, a na pewno od zeszłego roku wojsko skutecznie uniemożliwia cywilnym użytkownikom z general aviation korzystanie z przestrzeni. Pretekstem są masowe imprezy, kiedy to zamyka się przestrzeń z dużym rozmachem.

Weźmy takie Światowe Dni Młodzieży w roku ubiegłym, kiedy zamknięto przestrzeń wokół Krakowa w promieniu 100 km  (mapka poniżej). Ktoś powie – bezpieczeństwo na pierwszym miejscu. Zgoda! Ale właściciel pewnej szkoły paralotniowej napisał do DORSZ prośbę o zgodę na wykonywanie szkolnych lotów ślizgowych na paralotnii, na co dostał odpowiedź, że „nie bo nie”. No bo jak można wytłumaczyć oczywisty absurd polegający na zakazie wykonywania lotów szkolnych na paralotni w odległości 70 kilometrów od centrum ograniczonej strefy. Okazuje się, że można. Śmiem przypuszczać, że ci, którzy na to nie pozwalają z lotnictwem nie maja wiele wspólnego. Przepraszam – z lotnictwem cywilnym, ultralekkim. Szanowni ci panowie w mundurach widzą tylko ciężkie transportowe „smoki” lub zwinne odrzutowe myśliwce, które czają się, by zagrozić bezpieczeństwu Państwa.

Kiedyś taki wojskowy przyszły dowódca zaczynał na lotnisku aeroklubowym swoją lotniczą karierę. Znał więc specyfikę lotów szkolnych np. szybowcem po kręgu nad lotniskiem. Wiedział, że lata się wcześnie rano i późno wieczorem by nie było termiki. Wiedział, że paralotnia szkolna ma zasięg z wysokości kręgu 200 metrów raptem 1 kilometr. Nie jest więc w stanie dolecieć gdziekolwiek

(więcej…)

Buduj z nami pomnik „Chwała Lotnikom Polskim”

Napisał: Leszek Mańkowski - Lip• 21•17

Żeby nie było! Uważam, że w Polsce mamy już dość pomników i wystarczy o nie dbać, aby mieć co robić, ale ten, budowany z okazji 100 – lecia Lotnictwa Polskiego musi powstać!
I dlatego zaangażowałem się w prace Komitetu Budowy Pomnika. Zrobię to, bo uważam, że cel jest szczytny. Tym bardziej, że jak rzadko gdzie, Twórcy nie skupili się wyłącznie na jednym rodzaju lotnictwa, lecz pokazali wszystkie. I za to Im chwała. Chwała wszystkim lotnikom, którzy przez okres wieku zasłużyli na wieczną pamięć…

Przedstawiam filmik, który powstał w Krakowie, na starym, pierwszym lotnisku Rzeczpospolitej w Rakowicach-Czyżynach. Film wykonał młody człowiek, Marek SIUTA – z kanału YT  Zabytki Nieba –  którego trudno by posądzić o jakieś specjalne sympatie. Jedno jest pewne – to młody miłośnik historii lotnictwa, i nie boję się użyć tego słowa – patriota!

Okażcie więc kochani miłość do lotnictwa i sypnijcie groszem – choćby najmniejszym – aby pomnik powstał do sierpnia 2018 roku, kiedy to święcić będziemy tą piękną, okrągłą rocznicę.

Rekonstrukcja historyczna na Dzielcu k/ Słopnic

Napisał: Leszek Mańkowski - Lip• 16•17

Po balonach zmieniamy temat 🙂 Dzisiaj 16 lipca, w Słopnicach koło Limanowej, na Dzielcu, odbyła się rekonstrukcja historyczna zrzutów zaopatrzenia dla 1 Pułku Strzelców Podhalańskich Armii Krajowej. Właśnie minęła 73 rocznica.

Wydarzenie to, z licznym udziałem miejscowej ludności przygotowały: Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznych 1PSP AK ze Słopnic, SSLW RP o/Kraków. Gości podejmował sam Wójt Gminy Słopnice. Odbył się apel pamięci pod obeliskiem poświęconym lotnikom niosącym zaopatrzenie, pokaz sprzętu i działań partyzanckich. Tradycyjnie też na niebie pojawiły się samoloty. O 11,30 przylecieli niezawodni koledzy z Aeroklubu Podhalańskiego i Stowarzyszenia Lotnictwa Eksperymentalnego EAA 991 z Łososiny, którzy wykonali „słodki desant” zrzucając cukierki. Przylecieli w

(więcej…)

Balonowe Święto, czyli VIII Międzynarodowy Festiwal Balonowy w Szczecinku

Napisał: Leszek Mańkowski - Lip• 12•17

Kiedy pod koniec ubiegłego roku Bartosz Oberski – organizator VIII Międzynarodowego Festiwalu Balonowego w Szczecinku – ogłosił zapisy, nie wahałem się ani chwili. Czułem w kościach, że będzie to świetna impreza…

Tak więc we czwartek 6 lipca ruszyliśmy w stałym składzie na spotkanie balonowej przygodzie. Obsadę balonu SP-BDW stanowili: Leszek Mańkowski – pilot, oraz Krysia Mańkowska , Adam Sobieraj i Tomasz Kęsek. Swój pobyt na Pojezierzu Drawskim rozpoczęliśmy od Luboradzy, gdzie spotkaliśmy się z częścią załóg, by odpocząć po długiej (650 km) podróży i nabrać sił do latania. Miejsce jest niezwykle urokliwe, położone nad pięknym jeziorkiem i w otoczeniu starego parku z nienagannie wystrzyżoną trawą. Zamieszkaliśmy w pięknym pokoju starego pałacu. Ponieważ pogoda była lotna, Bartek na odprawie zadecydował, że wyjedziemy kilka kilometrów na dużą łąkę i tam polecimy. Wystartowaliśmy do wieczornego lotu mając na pokładzie oprócz Krysi, gości z USA – Shane z małżonką. Miałem tremę jako młody pilot balonowy, bo Shane jest doświadczonym, zawodowym pilotem z nalotem ok. 4000 godzin… Dałem radę, gdy po godzinnym locie (więcej…)

Zmarła Ewa NECHAY – LEMPART

Napisał: Leszek Mańkowski - Lip• 10•17

Z ogromną przykrością informuję że dnia 07 lipca 2017 roku odeszła od Nas Ewa Nechay – Lempart.
Jedna z czołowych polskich szybowniczek. Z Aeroklubem Krakowskim była związana od ponad 60 lat. W 1953 roku ustanowiła rekord świata w przelocie trójkata 100 km. Przelot wykonała na szybowcu SZD Mucha 100. W 1952 roku stanowiła rekord Polski w przelocie docelowym.
Wieloletnia członkini Krakowskiego Klubu Seniora Lotnictwa.
Nabożeństwo żałobne i odprowadzenie Ewy na miejsce spoczynku odbędzie się w czwartek, 13 lipca 2017 roku
w Kaplicy na Cmentarzu Rakowickim o godz. 13.40.
Cześć Jej Pamięci!

 

Ewa Nechay – Lempart
Córka Wiktora i Teresy z d. Sendzimir ur. 31 października 1930 Lwów.
Wyróżniona „Dyplome de Record” (FAI 1953).
W kwietniu 1940, wraz z rodziną wywieziona do Kazachstanu. Do Polski wróciła  w 1946. Podstawowe szkolenie szybowcowe odbyła w 1949, w Lęborku. W 1952 ustanowiła rekord Polski w przelocie docelowym, 320 km. W kolejnym 1953 r. uzyskała rekord świata w przelocie po trasie trójkąta 100 km. W tym samym roku homologowany przelot na dystansie 100 km. Pilot szybowcowy, wyczynowy, Aeroklubu Krakowskiego. Udział   w zawodach szybowcowych 1952-1971, m. in. w Lesznie, Lisich Kątach, Lubinie. Posiada Złotą Odznakę Szybowcową z dwoma diamentami.
Absolwentka Liceum Sztuk Plastycznych w Krakowie (1950) i Politechniki Krakowskiej (1956) – Wydział Budownictwa Lądowego. Nalot około 1000 godzin. Latała na szybowcach: Mucha-100 i Jaskółka.

Cichociemni byli dla nas bezcenni…

Napisał: Leszek Mańkowski - Lip• 03•17

To tytuł wywiadu jaki udzielił dla Polski Zbrojnej nestor polskiego lotnictwa śmigłowcowego – pilot doświadczalny, mgr inż Ryszard WITKOWSKI. Człowiek, który w czasie II wojny światowej brał aktywny udział w przyjmowaniu zrzutów.

W wywiadzie tym Ryszard Witkowski zawarł swoje wspomnienia z podziemnej działalności, wykazując się fenomenalną wręcz pamięcią faktów i miejsc. Ale to już Jego domena. Wierni czytelnicy Jego książek wiedzą, że „Ryszard tak ma” 🙂

Tak więc, zapraszam do lektury wywiadu. http://polska-zbrojna.pl/home/articleshow/23060?t=Cichociemni-byli-dla-nas-bezcenni

XIII Piknik Lotniczy w MLP za nami…

Napisał: Leszek Mańkowski - Lip• 01•17

Wspaniały, bogaty, niesamowity, to przymiotniki, które przewijały się wśród wpisów internautów. Nieco odmiennie i bardziej ostrożnie komentowali to wydarzenie dziennikarze. Jak to w życiu bywa, jedni byli zachwyceni, inni marudzili. Przy czym tych zachwyconych bogactwem maszyn latających i pokazowymi lotami było zdecydowanie więcej…

Pogoda w tym roku dopisała znakomicie. Trochę pomieszało nam szyki ograniczenie przestrzeni powietrznej, nałożone w sobotni wieczór przez wojsko w związku z meczem piłkarskich ME, które uniemożliwiło po godzinie 18,45 prezentację paralotni i balonów. Niemniej mnogość atrakcji i udział arcymistrzów akrobacji skutecznie nasycił wielbicieli awiacji.

(więcej…)

Mieczysław DZIAŁOWSKI nie żyje!

Napisał: Leszek Mańkowski - Cze• 28•17

 21 czerwca odszedł do „Niebieskiej Eskadry” harcerz, pilot i poeta. Wspaniały kolega, autor wielu opracowań historycznych. Laureat konkursów literackich. Uroczystości pogrzebowe odbyły sie 24.06.2017 r. w Mielcu na starym cmentarzu parafialnym. Zgodnie z wyrażoną wcześniej wolą żegnała go tylko najbliższa rodzina.
Cześć Jego Pamięci!

DZIAŁOWSKI Mieczysław   por. pil.
Mieczysława i Heleny z d. Gorczyca ur. 9 stycznia 1930 Kraków.
Odznaczenia: „Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia polski”, „Krzyż Armii Krajowej”, Medal „Zasłużony dla Kultury Polskiej”.

W grudniu 1943 wstąpił do harcerskiej organizacji konspiracyjnej „Szare Szeregi”. Pseudonim „Czarny”. Od 1945 członek Aeroklubu Mieleckiego, sekcja modelarska. W 1947 ukończył teoretyczny, a następnie na lotnisku w Bodzowie, praktyczny kurs szybowcowy. Doskonalił umiejętności na lotniskach w Mielcu, Jasionce k. Rzeszowa  i Lęborku. 1 września 1951 wstąpił do Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Dęblinie. 29 kwietnia 1953 usunięty ze szkoły, za nie uznawaną wówczas, choć chlubną, przedwojenną działalność lotniczą ojca  i wuja. Podjął pracę jako kontroler techniczny w WSK-PZL Mielec.  W 1955 pracował jako odbiorca wojskowy sprzętu lotniczego, w 21 Przedsiębiorstwie Wojskowym przy WSK. Od 1968 kierownik wydziału metalurgicznego w WSK-PZL Mielec. W 1972 został głównym mechanikiem, a w 1984 kierownikiem zakładu pojazdów MELEX. Od 1989 kierownik budowy odlewni, w zakresie wyposażenia stanowisk, oraz uruchomienia produkcji odlewów.   Po uruchomieniu jej kierował nią do przejścia na emeryturę. Przewodniczący sekcji historycznej Aeroklubu Mieleckiego. Autor  pięciu książek, w tym dwóch poświęconych lotnictwu Nalot 142 godziny. Latał na szybowcach: Jeżyk, Żuraw, Mucha, Salamandra, Komar, Bocian, oraz samolotach: CSS-13, Zlin-26, UTB, Po-2. Pisał piękne poezje i fraszki. Był wieloletnim członkiem Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa.

Budujemy Pomnik Chwała Lotnikom Polskim. APEL

Napisał: Leszek Mańkowski - Cze• 26•17

Koleżanki i Koledzy seniorzy lotnictwa, piloci, spadochroniarze.

Wielkimi krokami zbliża się 100 rocznica powstania Lotnictwa Polskiego. Będziemy ją obchodzili w sierpniu 2018 roku.Jednym z najważniejszych wydarzeń będzie odsłonięcie pomnika Chwała Lotnikom Polskim, który zostanie zlokalizowany na wojskowych Powązkach w Warszawie. Miejscu nadzwyczaj godnym, gdzie spoczywają prochy naszych znakomitych przodków.

W listopadzie 2016 roku został tam wmurowany akt erekcyjny w obecności delegacji i pocztów sztandarowych lotniczych stowarzyszeń wojskowych i cywilnych. Lotnictwo sportowe reprezentował poczet Aeroklubu Polskiego.

Inicjatywa budowy pomnika zrodziła się wśród lotników wojskowych w 2016 roku, ale powstały wówczas Komitet Budowy Pomnika szybko doszedł do wniosku,że lotnictwo jest jedno. Czy to wojskowe, czy cywilne, sportowe i usługowe jednakowo naznaczone jest daniną krwi. I to właśnie tym, którzy polegli w walce, czy zginęli w czasie zmagań sportowych, bądź pełniąc służbę cywilną ma być poświęcony Pomnik. My również mamy swoich bohaterów, których pamięć budową pomnika uczcimy…

Nie wyobrażam sobie sytuacji, byśmy my, lotnicy sportowi i seniorzy lotnictwa nie wsparli tego, jakże wzniosłego, przedsięwzięcia. Polscy generałowie – lotnicy jako pierwsi wsparli budowę datkami od 1000 do 5000 złotych. Chwała Im za to. My prosimy Was o wsparcie idei według Waszych możliwości. 10 czy 20 zł dla pilota nie jest wygórowana kwotą, ale kilka tysięcy takich wpłat będzie stanowić poważny wkład w to wspaniałe przedsięwzięcie.

Aktualnie Komitet dysponuje kwotą ponad 80 000 zł a całkowity koszt budowy opiewa na 380 000 zł. We wrześniu b.r. chcemy wylać fundamenty i posadowić cokół co będzie kosztowało 180 000 zł.
Ambicją Komitetu jest zbudowanie naszego, lotniczego pomnika siłami własnymi, bez udziału czynników politycznych czy MON, które jak na razie nie wykazują większego zainteresowania. Głęboko wierzymy, że nam się to uda…

Koleżanki i Koledzy.

Wszystkie wpłaty dokonane na konto budowy są zapisane w Księdze Budowy i po jej zakończeniu będą opublikowane. Darczyńcy, którzy wesprą budowę wpłatą powyżej 1000 zł zostaną wyróżnieni nadaniem okolicznościowego medalu, którego formę i treść zatwierdziliśmy na ostatnim posiedzeniu Komitetu.

Tych, którzy pragną się zapoznać ze szczegółami pomnika, projektem, oraz ludźmi którzy będą go tworzyli zapraszam na stronę Krakowskiego Klubu Seniorów Lotnictwa, gdzie zamieściłem wpisy wzbogacone materiałem zdjęciowym. Wpłaty prosimy dokonywać na:
OW-MSSLWRP, Komitet Budowy Pomnika, ul. Żwirki i Wigury 1 C, 00-909 Warszawa. Numer konta 40 2030 0045 1110 0000 0429 0180 (dla wpłat PLN) i 45 2030 0045 3110 0000 0037 3140 (dla wpłat EUR), w tytule: budowa pomnika

http://kksl.p40.pl/?p=2770#more-2770

http://kksl.p40.pl/?p=2814#more-2814

W imieniu Komitetu Budowy zapraszam serdecznie do wsparcia budowy,

Z poważaniem

instr. pil. Leszek Mańkowski

Prezes Rady Seniorów Lotnictwa Aeroklubu Polskiego

P.S. Uprzejmie proszę wszystkich tych, dla których nasza historia i lotnicze tradycje są ważne do opublikowania na swoich stronach tego apelu.

Jerzy SZYMAŃSKI nie żyje

Napisał: Leszek Mańkowski - Cze• 17•17

14 czerwca 2017 roku zmarł członek naszego Klubu, Jerzy Szymański. Uroczystości pogrzebowe odbędą się we środę 21.06.2017 r na cmentarzu Rakowickim w Krakowie, o godzinie 12,20 w Domu Pogrzebowym / od wejścia na cmentarz idziemy w prawo – proszę nie mylić z kaplicą /

SZYMAŃSKI Jerzy s. Czesława i Marii ur. 1 listopada 1932 w Inowrocławiu.

Odznaczenia: „Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski”, „Złoty Krzyż Zasługi” i inne. Lotnictwem zainteresował się w szkole średniej, działając w kole Ligi Lotniczej. W 1947 ukończył teoretyczny kurs szybowcowy w Aeroklubie Krakowskim. Podstawowe szkolenie lotnicze odbył w aeroklubie, na lotniskach Bodzów i Balice. Jednocześnie pracował tam społecznie. Od 1949 do 1956 działacz Zarządu, gdzie pełnił różne funkcje. 1 listopada 1950, podjął pracę zarobkową w aeroklubie jako referent techniczny. Od 1 listopada 1951 zastępca kierownika. Odbył szkolenie wyczynowe na Żarze. W 1953 złożył przed Komisją Zarządu Lotnictwa Cywilnego egzamin, na uprawnienia do wykonywania czynności technika lotniczego. Pracę w tej specjalności rozpoczął 1 lipca 1953. Był zwolennikiem i działał na rzecz przeniesienia lotnictwa sportowego na lotnisko Pobiednik Wielki. Z pracy w aeroklubie odszedł 28 lutego 1955. Loty na szybowcach kontynuował do roku 1962. Pilot szybowcowy II klasy – Srebrna Odznaka Szybowcowa. Posiadał uprawnienia do wykonywania podstawowej akrobacji szybowcowej i lotów bez widoczności. Nalot 200 godzin. Latał na szybowcach: SG-38, ABC, Salamandra, Jeżyk, Komar, Mucha, Olimpia, Jaskółka, Żuraw, Bocian.

CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI!